FOTOGRAFUJĄC PSY CZĘSTO STAJEMY PRZED WYZWANIEM UCHWYCENIA PSA, KTÓRY NIE DO KOŃCA WSPÓŁPRACUJE Z WŁAŚCICIELEM. TO NORMALNE, ŻE NA SESJE PRZYCHODZĄ RÓWNIEŻ PSY NIE BĘDĄCE WYSZKOLONE. TUTAJ POJAWIA SIĘ NASZA ISTOTNA ROLA, ABYŚMY POTRAFILI TEGO PSA NA SOBIE SKUPIĆ I POKIEROWAĆ GO TAK, ABY JEGO UWAGA BYŁA TAM, GDZIE CHCEMY.
Do fotografowania swoich psów, bądź tych, które znam i jestem ich pewny zdejmuję im obrożę. Daje mi to mniej roboty podczas obróbki ALE RÓWNIEŻ mam wówczas w ręce coś, czym mogę rzucić.
No dobra, ale jaki to ma sens? Co daje nam rzucanie jakimiś przedmiotami? Przeciez jesteśmy na sesji, a jako fotograf jesteś od fotografowania.
No tak, masz za zadanie fotografować, ukazać piękno psa i jego charakter w kadrze. Ale nic z tego, że będziesz po prostu fotografować. Stworzysz przez to zwykłe kadry, które w ogole nie będą chwytały za oko.
Tutaj właśnie przychodzi to rzucanie. Do swojego fotografowania używam nie tylko ich zmyłu wzroku, ale też słuchu. Pies doskonale reaguje na dziwne/nowe/szalone/intrugujące dzwieki. Oczy dostają wówczas błysku, iskry a uszy nasluchują skąd to dobiega!
Pomocny jest również telefon z dzwiękami zwierząt 😂
Obroża zaś, w przypadku zdjęcia jej z psa jest pierwszą rzeczą, którą mam w ręce, która nadaje sie do rzucenia w bok, celem skierowania uwagi psa!
Rzucając czymś uruchamiamy nie tylko zmysł wzroku, ale też słuch. Pies któremu coś zaszeleści w niedalekiej odległości może być zaintrygowany tym, co może sie tam czaić!
Obroża to oczywiście jedna z wielu rzeczy, którymi można rzucic.
Zdarzało mi się wykorzystać do tego: dekielek aparatu, klucze, opakowanie smakołyków – dowolność!
Zobacz w poniższej rolce jak to działa 🙏🏻
Bartek Cisek
Redaktor
Od 2015 roku zajmuje się fotografią. Chwilę przed fotografią, bo w 2013 r. zaczął pracę z pierwszym psem. Łączy obie te pasje i tym samym zajmuje się od dobrych kilku lat fotografią psów.
Prywatnie, od ponad dwóch lat posiada już dwa psy. Jeden to 10. Letni Cocker spaniel Bruno. Drugi, to 2.5 letni Border Collie Bounty. Od roku są czynnymi zawodnikami dogfrisbee. Przygotowują się również do startu w Obediencie, czyli sportowym posłuszeństwie.


